Niema rzeczy niezawodnych, ja stawiam na sprzęt, najlepiej jakbyś sprawdził mysz podłączając ją do innego komputera. Skoro piszesz, że mysz już wysłałeś pozostaje czekać.
wireless mouse 2000 - środkowy przycisk myszy nie zawsze działa
Witam!
Tydzień temu kupiłem Microsoft Wireless Mouse 2000. Wszystko byłoby w miarę dobrze, gdyby nie fakt, że środkowy przycisk (wheel) nie zawsze reaguje. Przewijanie działa dobrze we wszystkie 4 strony, problem jest z klikaniem. Problem występuje i w grach i w systemie (np.: w Firefoxie czy Wordzie). Grając w grę "Marc Ecko's Getting Up: Contents Under Pressure" było już tak, że w lokacji którą można przejść w 10 minut siedziałem godzinę i jeszcze nie skończyłem, ponieważ nie mogłem się dostać do "Graffiti Mode" (kto grał w tę grę, ten wie o co chodzi). Mam Windows 7 64-bit, więc system kompatybilny. Chciałem się dowiedzieć czy ktoś z was miał taki problem i jeśli tak, to jak go rozwiązał. Czy innym użytkownikom tego modelu myszki wszystkie przyciski działają sprawnie? Czy to jest wina software'u czy to myszka jest uszkodzona i trzeba ją naprawić/wymienić? Skontaktowałem się z Microsoftem, napisali, żebym oddał do serwisu, tak też dzisiaj zrobiłem. Ale jestem bardzo zdenerwowany, ponieważ kupiłem myszkę za 100 zeta renomowanej firmy, która, jak się okazało, niezupełnie działa. A na odesłanie z serwisu muszę czekać 2-3 tygodnie, jak dla mnie kupa czasu. No rozpisałem się, czekam na wasze doświadczenia i sugestie.
Pozdrawiam
Windows dla domu | Poprzednie wersje systemu Windows | Urządzenia i sterowniki
Pytanie zablokowane. To pytanie zostało zmigrowane ze społeczności pomocy technicznej firmy Microsoft. Możesz zagłosować, czy pytanie jest pomocne, ale nie możesz dodawać komentarzy ani odpowiedzi, ani też śledzić pytania.
Odpowiedź zaakceptowana przez autora pytania
-
Anonimowe
2011-04-21T16:59:43+00:00
1 dodatkowa odpowiedź
Sortuj według: Najbardziej pomocne
-
Anonimowe
2011-05-02T15:47:07+00:00 Zmagań o działającą myszkę ciąg dalszy. Dzisiaj odebrałem z serwisu myszkę, na plus można zaliczyć im to, że miałem czekać 2 - 3 tygodnie, a wyrobili się wcześniej. Na tym jednak koniec pozytywów. Wróciłem pełen nadziei i radości do domu, włożyłem baterie do myszki, odbiornik do kompa i zacząłem sprawdzać wymieniony sprzęt. Kursor chodzi, spoko, z 1 - szym i 2 - gim przyciskiem wszystko w porządku, klikam 3 - ci (kółko) - działa! To mi dodało otuchy, lecz nie uspokoiło mnie całkowicie, gdyż przed oddaniem myszki do serwisu 3 - ci przycisk na początku też działał, dopiero jak się trochę poklikało przestawał. Zacząłem klikać. Na początku wszystko O.K., potem co jakiś czas 3 - ci przycisk nie reagował, ale czytałem, że trzeba go mocno nacisnąć, więc się nie zrażałem i testowałem go dalej. Po jakimś czasie wheel nie reagował już podczas całych serii kliknięć i wtedy już wiedziałem, że @#$%& w serwisie nie naprawili tej myszy. Oddali mi mysz zapakowaną w pudełko, a ja oddawałem ją bez pudełka, więc stwierdziłem, że otrzymałem nowy model. Ale skoro z urządzeniem jest cały czas ten sam problem to albo nie naprawili tej myszy i mi ją oddali, albo ta usterka występuje seryjnie w tym modelu myszy Microsoftu. Co to ma %#*&@ być?! Jaja sobie ze mnie robią czy co?! Robię shit na ten cały Microsoft (używam angielskich wyrazów, żeby nie używać polskich wulgaryzmów:)! Kilka dni po zakupie Wireless Mouse 2000 kupiłem sobie mysz M510 Logitech'a, do drugiego komputera. Mysz Logitecha nie dość, że ma dwa przyciski więcej (bardzo dobrze umiejscowione
- znajdują się dokładnie pod kciukiem), to ma jeszcze wheel ze skokiem, czego brakuje myszy Microsoftu (Nie wiem co za sens robić wheel bez skoku, przecież to chyba oczywiste, że to gorsze rozwiązanie, ale firma z Redmond widać nic sobie z tego nie robi i wypuszcza na rynek nie działające badziewia, a jak się je oddaje do serwisu w celu naprawy, to personel nie wiem co z nimi robi (nie będę pisał moich podejrzeń, by z powodu wulgaryzmów i obrażania Microsoftu nie usunęli mi konta czy coś - nie wiem co mogą zrobić, nie czytałem regulaminu:), z resztą jak produkują szajs i mają niekompetentnych pracowników w serwisie to powinni się liczyć z takimi wypowiedziami. Bez jaj, kupiłem myszkę 3 tygodnie temu i nadal nie mogę jej używać (ten 3 - ci przycisk jest mi naprawdę potrzebny).). Chwała za to, że kupiłem w międzyczasie M510 Logitech'a, jestem zmuszony do jej używania, ale jest to na szczęście niemalże czysta przyjemność. Dodam, że nanoodbiornik produktu Microsoftu ma 2 - 2,5 cm długości, więc przedrostek nano stoi w sprzeczności z rzeczywistością. Odbiornik Logitech'a ma jakieś 4 mm długości plus technologię Unifying. Do tego mysz Logitecha bardziej mi się podoba, lepiej leży w dłoni, też ma wskaźnik naładowania baterii, też ma poziome przewijanie (co było dla mnie niespodzianką, gdy zacząłem korzystać z myszy, gdyż w opisie nie ma o tym mowy), oferuje dużo dłuższą żywotność baterii, laser w niej nie świeci tak jak technologia BlueTrack (dla mnie to lepiej), Logitech ma lepszy software (ustawienie szybkości kursora dla myszy ustawia się oddzielnie od szybkości kursora dla touchpada, pozatym mysz jest tak skalibrowana, że na starcie nie trzeba tej szybkości zmieniać - gdy po raz pierwszy podłączyłem WM2000 kursor chodził tak szybko, że musiałem znacznie zmniejszyć jego szybkość, nie mogłem tego zrobić oddzielnie dla myszy i touchpada, więc po zmniejszeniu prędkości tak by z myszą było O.K., podczas używania touchpada kursor chodził strasznie wolno, a używam go zamiennie z myszą). No i co najważniejsze: MYSZ LOGITECH'A DZIAŁA, A MYSZ MICROSOFTU NIE! I to wszystko za jedyne 31 ZŁ więcej. Teraz żałuję zakupu WM2000, gdybym miał teraz wybór, to kupiłbym drugą M510. Niedługo znów udam się do punktu gwarancyjnego, mimo wszystko jestem dobrej myśli i wierze, że wszystko skończy się dobrze :). Być może przestrzęgę moimi postami innych przed kupowaniem mysz czy w ogóle hardware'u z Redmond. Ja będę stawiał na Logitech'a. Rozpisałem się, trochę narzekałem, ale litości, taki gigant jak Microsoft nie powinien sobie na coś takiego pozwalać. Już samo jeżdżenie do serwisu i z powrotem jest niedogodnością...
Pozdrawiam