Witam serdecznie.
Dziękuję za odpowiedź.
Mój kontakt z pomocą techniczną Sony na razie nie przyniósł żadnych efektów, tj. nie uzyskałem odpowiedzi od dwóch dni, stąd też uznałem, że będzie to dobre miejsce na zadanie pytania.
Płyty Recovery uruchamiałem najpierw przez przycisk Assist, a potem przez wybór "Uruchomienia komputera za pomocą nośnika zewnętrznego". Spróbowałem także ustawić w BIOSie priorytet bootowania na płyty DVD, ale sytuacja jest taka sama.
Dokładny zapis z moich działań:
Płyta recovery 1 włożona do napędu.
Czytnik czyta nośnik przez kilka minut, w końcu pokazuje się niebieski ekran, wybór języka a potem opcje do wyboru:
- Kontynuuj (przejdź do systemu Windows 8.1)
- Rozwiąż problemy.
- Wyłącz komputer.
Wybieram rozwiązywanie problemów, potem Resetuj Ustawienia, potwierdzam, że jestem świadomy wymazania wszystkich danych z dysku, czekam na loadingu po czym wyskakuje komunikat:
"Nie można zresetować ustawień do stanu początkowego. Brak wymaganej partycji dysku."
Po wybraniu "odśwież komputer" otrzymuję error: "Dysk, na którym został zainstalowany system Windows, jest zablokowany. Odblokuj dysk i spróbuj ponownie".
To daje mi do myślenia, że płyty Recovery wymagają identycznego rozkładu partycji jaki był w momencie zakupu. Jedyna zmiana jaka zaszła, to zainstalowanie aktualizacji Windows 8.1 oraz podzielenie partycji C:\ na C:\ i E:, które wczoraj ponownie scaliłem, by miała taki sam rozmiar. Martwię się, że jeśli sformatuję cały dysk twardy, utracę ten rozkład partycji i jeśli płyty recovery znów nie zadziałają, już tego nie naprawię.
Czytałem też o tym, że w momencie instalacji aktualizacji do Windows 8.1, system tworzy dodatkową, malutką partycję, jednak nie znalazłem potwierdzenia tej informacji - może to być problem przy rozpoznawaniu dysku przez narzędzia odzyskiwania.
Oto rozkład partycji sprawdzony programem Diskpart
Wszystko wydaje mi się na miejscu, ale nie wiem czy mam odpowiednią wiedzę by tak zakładać - nie wiem też co tutaj można naprawić.
Bardzo proszę o dalsze wskazówki co mógłbym zrobić.
Pozdrawiam,
Rafał Adamek