Udostępnij za pośrednictwem

XP Home Edition - nie umiem przeprowadzić migracji

Anonimowe
2019-12-29T13:13:24+00:00

Od miesięcy myślę jak zaktualizować system aby nie mieć problemów z Chrome i innymi przeglądarkami a także z zabezpieczeniami. 

Pobierałem na dysk USB obrazy ISO wersji 32 bit i nie udało mi się nic osiągnąć. Użyłem programu MagicDisc ale i to na nic się zdało. 

Czy może mi ktoś krok po kroku objaśnić jak powinienem postąpić ? 

Nie zależy mi na danych z dysku - a mam już zainstalowane 2 systemy i zastanawiam się czy nie zrobić pełnego formatowania i zacząć wszystko od nowa.

Windows dla domu | Poprzednie wersje systemu Windows | Instalacja i uaktualnienie

Pytanie zablokowane. To pytanie zostało zmigrowane ze społeczności pomocy technicznej firmy Microsoft. Możesz zagłosować, czy pytanie jest pomocne, ale nie możesz dodawać komentarzy ani odpowiedzi, ani też śledzić pytania.

Komentarze: 0 Brak komentarzy

Odpowiedzi: 10

Sortuj według: Najbardziej pomocne
  1. Anonimowe
    2019-12-29T22:49:57+00:00

    elo

    Mam jakaś podpowiedź: mianowicie w rejestrze jest taka gałąź co nazwa się HIVEcośtam hive list hive lokacjon

    Ale jak wyszukasz HIVE to powinno być - można tam ręcznie wpisać ścieżkę pochodzenia rejestru

    Może o taką migrację ci chodzi, mam też dostępną płytę z Windows XP BlackEdition - który przez Polaków (tak podejrzewam, w każdym razie nie przeze mnie - nie jestem programistą w ogóle) został obdarzony modułami windowsa Vista - czyli z niego miałbyś szansę migracji do Win7 a może nawet potem do 10 - 

    fajnie mieć pod ręką coś co ma wszystkie możliwości Windowsa 98, 2000, Milenium, XP, Vista - jakby do tego dołożyć interface z WX - byłby prawdziwy potwór z tego.

    Natomiast samo w sobie bez sensu bo i tak Windows 10 ma możliwość ściągania i instalacji wszystkich możliwych składników - pozatym funkcjonalność w dużej mierze przejęły platformy, Windows, Azure Mixer, VB Studio itd

    więc ta migracja to raczej fanowska zabawa niż hakerstwo - moim zdaniem.

    pozdrawiam

    powodzenia

    1 osoba uznała tę odpowiedź za pomocną.
    Komentarze: 0 Brak komentarzy
  2. AdamBanach-13 11,206 Punkty reputacji
    2019-12-29T22:16:56+00:00

    Witaj.

    Nie ma szans żeby zaktualizować Windows XP np. do Windows 10. Za duża jest różnica między tymi systemami. Jednym słowem trzema wykasować na dysku partycje i zainstalować nowy system. W tym wypadku - jeżeli komputer jest zabytkowy to najlepiej w wersji 32 bit.

    Z drugiej strony może było by lepiej zainstalować np. Xubuntu w wersji 64 bit, bo ten system będzie lżejszy zdecydowanie od Windows 10.

    Możesz napisać jaki masz sprzęt?

    W szczególności procesor i ile pamięci?

    Pod Windows XP nie będzie Ci działał nowy Chrome czy Firefox czy inne nowe przeglądarki, gdyż ten system jest już martwy od dłuższego czasu.

    1 osoba uznała tę odpowiedź za pomocną.
    Komentarze: 0 Brak komentarzy
  3. Anonimowe
    2019-12-30T00:15:35+00:00

    Nie mogę się zgodzić z Twoją wypowiedzią gdyż udało mi się przeprowadzić migrację. 

    Dzięki programowi Rufus w wersji 2.11  ( Żaden ze mnie haker - i to technicznie była instalacja nowego systemu nie migracja - ale widziałem programy po około 20 $ które taki proces niby przeprowadzają ) 

    Dla nie hakerów z problemem win xp  -> win10 :

    Pierwsze co robimy to ustalamy jaką mamy wersję systemu ? Poniższy link prowadzi krok po kroku do uzyskania informacji: 

    https://support.microsoft.com/pl-pl/help/13443/windows-which-version-am-i-running

    Kolejno odwiedzamy stronę : 

    https://www.microsoft.com/pl-pl/software-download/windows10

    Dobieramy sobie odpowiednią wersję 32 lub 64 bitową i zasysamy plik w formacie wirtualnego obrazu dysku/cd   .iso najlepiej na pulpit. 

    Kolejnym krokiem - to zadziałało u mnie - pobieramy sobie RUFUS'a z szemranego źródła ... 

    Szykujemy pendriva o pojemności 8 Gb - następnie odpalamy Rufusa i już z jego panelu przeprowadzamy formatowanie pendriva.

    Następnie zaznaczamy wersję bootowania jako obraz cd .iso w programie i czekamy aż program wykona swoje zadanie. 

    Z takim pendrivem możemy zacząć restartowanie komputera i dobieranie się do Biosa i Cmosa. 

    Czyli klepiemy szybko w klawiaturę podczas startu komputera klawisz F12 lub DELITE albo F8 - to już zależy od posiadanej wersji BIOS. 

    Tam wewnątrz trzeba po pierwsze uruchomić klawiaturę jeśli jest wyłączona obsługa. 

    Następnie trzeba ustawić kolejność bootowania i jako pierwsze źródło ustawić Nasz pendrive - 

    czyli USB-CD i koniecznie zapisać zmiany F10 -> Y -> ENTER 

    I tego trzeba pilnować. 

    Walimy reset - wielokrotnie może się to nie udać za pierwszym razem i trzeba próbować aż do skutku - chodzi mi o ustawienie poprawnej kolejności źródła bootowania. 

    Jeśli wszystko zaskoczy to Naszym przekrwionym oczom ukaże się tajemnicze okienko windows 10  i kompletnie nic poza tym - jedyny objaw że "coś się dzieje" - będzie mryganie diody aktywności pendrive'a ( o ile taką posiada ). 

    Jeśli już na monitorze pojawi się taka wyśniona ikonka Windowsa - to można spokojnie odejść od komputera i zająć się siekaniem kapusty do kiszenia. 

    Kiedy już ułożymy kapustę w kamionce i ją dobrze udepczemy - po powrocie do komputera - ten zaskoczy nas procedurą instalacji systemu. Dalej postępujemy zgodnie z intuicją i podążamy za instalatorem.  

    Co do aktywacji produktu nie będę się wypowiadał publicznie. Ale da się to zrobić niedużym kosztem poszukując klucza w zakamarkach i zaułkach internetów. Ale da się zrobić to błyskawicznie i w rozsądnej cenie.  

    (Nie mniej ten etap możemy łajdacko pominąć podczas samej instalacji - i zajmiemy się tym później - więc zaznaczamy opcję "nie mam klucza" i lecimy dalej) 

    Co do działania czy nie działania przeglądarek na win xp - one działają - jak chrom nie daje rady to trzeba przeskoczyć na firefoxa albo inną przeglądarkę. Jest to na tyle uporczywe - że właśnie z tego powodu postanowiłem zainstalować nowy system. 

    Co do formatowania dysku i tworzenia partycji - nie ma obaw - instalator sam przerzuca pliki i tworzy osobny plik windows.old  i gdzieś tam się upchnie w okolicy danej partycji. 

    Jeśli nie wiesz co to tworzenie partycji - to warto teraz o tym poczytać nim zabierzesz się do instalacji nowego systemu - nie mniej instalator oferuje funkcję formatowania i tworzenia nowych partycji (co akurat w moim przypadku nie działało ale jak wspomniałem windows.old załatwiło sprawę) 

    Jeśli już radośnie uda się przebrnąć przez instalację nowego łindołsa - trzeba pamiętać o wyjęciu pendriva z portu usb  i ustawieniu w BIOSie kolejności bootowania z dysku twardego - gdyż każde wpięte urządzenie w port USB będzie uniemożliwiał załadowanie systemu co może doprowadzić do uszkodzenia mechanicznego klawiatury, monitora lub atak szału użytkownika. 

    Co warto dodać - łindoł 10 nie obsługuje monitorów formatu typu 1360x768  i tym podobnych. Ale to już inna bajka - tego jeszcze nie rozgryzłem. Warto to sprawdzić - czy monitor będzie obsługiwany przez Microsoft Basic Display Adapter - sterownik graficzny

    • o ile nie posiadamy zewnętrznej karty graficznej. 

    Pozdrawiam 

    gdzie to można udostępnić

    wyrażasz zgodę? na coś takiego

    empirycznie... bardzo budując to było, a jakże prawdziwe...

    ale co tam - takie są realia

    pozdrawiam

    Komentarze: 0 Brak komentarzy
  4. Anonimowe
    2019-12-29T23:06:21+00:00

    Otarłem się kiedyś o tą edycję Black. Ale to było z 9 lat temu i zasadniczo nic nie pamiętam oprócz tego że przeskakiwałem z Visty na Win8 - coś na rzeczy musi być. Ale nie zabieram głosu. 

    Mi udało się zainstalować nowy system co opisałem powyżej. Mam nadzieję że komuś taka łopatologia pomoże. 

    Dziękuję za odpowiedź i życzę wesołego nowego roku 2020

    Komentarze: 0 Brak komentarzy
  5. Anonimowe
    2019-12-29T23:00:41+00:00

    Nie mogę się zgodzić z Twoją wypowiedzią gdyż udało mi się przeprowadzić migrację. 

    Dzięki programowi Rufus w wersji 2.11  ( Żaden ze mnie haker - i to technicznie była instalacja nowego systemu nie migracja - ale widziałem programy po około 20 $ które taki proces niby przeprowadzają ) 

    Dla nie hakerów z problemem win xp  -> win10 :

    Pierwsze co robimy to ustalamy jaką mamy wersję systemu ? Poniższy link prowadzi krok po kroku do uzyskania informacji: 

    https://support.microsoft.com/pl-pl/help/13443/windows-which-version-am-i-running

    Kolejno odwiedzamy stronę : 

    https://www.microsoft.com/pl-pl/software-download/windows10

    Dobieramy sobie odpowiednią wersję 32 lub 64 bitową i zasysamy plik w formacie wirtualnego obrazu dysku/cd   .iso najlepiej na pulpit. 

    Kolejnym krokiem - to zadziałało u mnie - pobieramy sobie RUFUS'a z szemranego źródła ... 

    Szykujemy pendriva o pojemności 8 Gb - następnie odpalamy Rufusa i już z jego panelu przeprowadzamy formatowanie pendriva.

    Następnie zaznaczamy wersję bootowania jako obraz cd .iso w programie i czekamy aż program wykona swoje zadanie. 

    Z takim pendrivem możemy zacząć restartowanie komputera i dobieranie się do Biosa i Cmosa. 

    Czyli klepiemy szybko w klawiaturę podczas startu komputera klawisz F12 lub DELITE albo F8 - to już zależy od posiadanej wersji BIOS. 

    Tam wewnątrz trzeba po pierwsze uruchomić klawiaturę jeśli jest wyłączona obsługa. 

    Następnie trzeba ustawić kolejność bootowania i jako pierwsze źródło ustawić Nasz pendrive - 

    czyli USB-CD i koniecznie zapisać zmiany F10 -> Y -> ENTER 

    I tego trzeba pilnować. 

    Walimy reset - wielokrotnie może się to nie udać za pierwszym razem i trzeba próbować aż do skutku - chodzi mi o ustawienie poprawnej kolejności źródła bootowania. 

    Jeśli wszystko zaskoczy to Naszym przekrwionym oczom ukaże się tajemnicze okienko windows 10  i kompletnie nic poza tym - jedyny objaw że "coś się dzieje" - będzie mryganie diody aktywności pendrive'a ( o ile taką posiada ). 

    Jeśli już na monitorze pojawi się taka wyśniona ikonka Windowsa - to można spokojnie odejść od komputera i zająć się siekaniem kapusty do kiszenia. 

    Kiedy już ułożymy kapustę w kamionce i ją dobrze udepczemy - po powrocie do komputera - ten zaskoczy nas procedurą instalacji systemu. Dalej postępujemy zgodnie z intuicją i podążamy za instalatorem.  

    Co do aktywacji produktu nie będę się wypowiadał publicznie. Ale da się to zrobić niedużym kosztem poszukując klucza w zakamarkach i zaułkach internetów. Ale da się zrobić to błyskawicznie i w rozsądnej cenie.  

    (Nie mniej ten etap możemy łajdacko pominąć podczas samej instalacji - i zajmiemy się tym później - więc zaznaczamy opcję "nie mam klucza" i lecimy dalej) 

    Co do działania czy nie działania przeglądarek na win xp - one działają - jak chrom nie daje rady to trzeba przeskoczyć na firefoxa albo inną przeglądarkę. Jest to na tyle uporczywe - że właśnie z tego powodu postanowiłem zainstalować nowy system. 

    Co do formatowania dysku i tworzenia partycji - nie ma obaw - instalator sam przerzuca pliki i tworzy osobny plik windows.old  i gdzieś tam się upchnie w okolicy danej partycji. 

    Jeśli nie wiesz co to tworzenie partycji - to warto teraz o tym poczytać nim zabierzesz się do instalacji nowego systemu - nie mniej instalator oferuje funkcję formatowania i tworzenia nowych partycji (co akurat w moim przypadku nie działało ale jak wspomniałem windows.old załatwiło sprawę) 

    Jeśli już radośnie uda się przebrnąć przez instalację nowego łindołsa - trzeba pamiętać o wyjęciu pendriva z portu usb  i ustawieniu w BIOSie kolejności bootowania z dysku twardego - gdyż każde wpięte urządzenie w port USB będzie uniemożliwiał załadowanie systemu co może doprowadzić do uszkodzenia mechanicznego klawiatury, monitora lub atak szału użytkownika. 

    Co warto dodać - łindoł 10 nie obsługuje monitorów formatu typu 1360x768  i tym podobnych. Ale to już inna bajka - tego jeszcze nie rozgryzłem. Warto to sprawdzić - czy monitor będzie obsługiwany przez Microsoft Basic Display Adapter - sterownik graficzny

    • o ile nie posiadamy zewnętrznej karty graficznej. 

    Pozdrawiam

    Komentarze: 0 Brak komentarzy