Dziękuje bardzo za podpowiedzi.
Jeszcze nie dzwoniłem na podany telefon z braku czasu i jak to zrobię, to uzupełnię tę wypowiedź.
Trochę logiki w tym nie ma, bo dalej jest to Office bez względu czy jest to 2007, czy 2010. Rozumiem też, że jest to produkcja komercyjna, ale nie rozumiem, dlaczego jestem w tej samej pozycji, co pierwszy nabywca i w dodatku
z prawdopodobną perspektywą, że jeśli wydadzą np. 2011, to przestaną obsługiwać całkowicie 2007. Już teraz dla takich jak ja z wersją OEM, nie ma możliwości, aby zaciągnąć ponownie program (po awarii twardziela) ze strony Microsoft i trzeba ryzykować w jakiś
dzikich miejscach typu Chomikuj itp. Trochę się to kłuci wszytko z pojęciem przyjaznej firmy.
Jeśli moża było zrobić ten zabieg z systemami operacyjnymi, to dlaczego by tego nie zastosować dla Office? Może nie zdają sobie sprawy, że na warunki polskie to są jeszcze bardzo drogie zabawki i trzeba naprawdę duzo samozaparcia,
aby się nie skusić na jakąś lewiznę, ktorej pełno jest na rynku.
Porównywalnej alternatywy nie ma na rynku i pewnie się skuszę na zakup nowszej wersji, ale w takim razie poczekam na nowszą niż 2010.
Pozdrawiam
Krzysztof